Przejdź do treści
Paszkot

Rok zimnej wojny między Tokio a Pekinem. Jak jedno zdanie o Tajwanie zmieniło relacje Japonii, Chin i USA

Od listopada 2025 roku relacje Japonii i Chin są w najgłębszym kryzysie od lat. Pekin wprowadził sankcje, bojkot turystyczny i kulturalny, a Waszyngton próbuje utrzymać przyjaźń z obiema stronami. Opowiadamy po kolei, co się wydarzyło i gdzie jesteśmy dziś.

Autor:

· Aktualizacja:

4 min czytania

Udostępnij
Komentarze
„Prezydent Donald Trump bierze udział w spotkaniu dwustronnym z japońską premier Sanae Takaichi”


Zaczęło się od pytania w parlamencie

Sanae Takaichi została premierem Japonii 21 października 2025 roku. Od początku była postrzegana jako polityczka protajwańska i twarda wobec Chin. Xi Jinping w nietypowy sposób nie wysłał jej nawet gratulacji. Pod koniec października oboje spotkali się jednak na szczycie APEC w Korei Południowej.

Kilka dni później wszystko się zmieniło. 7 listopada Takaichi odpowiadała w parlamencie na pytanie opozycyjnego posła Katsuyi Okady o hipotetyczną morską blokadę Tajwanu. Powiedziała, że jeśli taka sytuacja wiązałaby się z użyciem okrętów wojennych i siły, to „z każdego punktu widzenia” mogłaby stanowić zagrożenie dla przetrwania Japonii. W japońskim prawie taki stan pozwala na zbrojną samoobronę zbiorową, czyli pomoc sojusznikowi, nawet jeśli sama Japonia nie zostanie zaatakowana.

Następnego dnia chiński konsul generalny w Osace Xue Jian napisał na X, że „brudną szyję”, która się wychyliła, trzeba „bez chwili wahania” odciąć. Po japońskim proteście wpis zniknął, ale spór już się rozpędził.

Twit
薛剑XueJian @xuejianosaka

Pekin uderza w turystykę, owoce morza i koncerty

Chiny zażądały, by Takaichi wycofała swoje słowa. Premier odmówiła i przekonywała, że jest to zgodne z dotychczasowym stanowiskiem rządu. 14 listopada chińskie MSZ odradziło obywatelom podróże do Japonii, a kilka dni później Pekin wstrzymał import japońskich owoców morza.

Skutki widać w statystykach. W sierpniu 2026 roku Japonię odwiedziło 418 tys. turystów z Chin kontynentalnych, o 59 proc. mniej niż rok wcześniej. Przed kryzysem Chiny były największym źródłem turystów w Japonii.

Równolegle ruszył bojkot kulturalny. Według szacunków CNN w grudniu 2025 roku odwołano w Chinach występy i spotkania z fanami co najmniej 30 japońskich artystów. Nawet dwie pandy z tokijskiego zoo Ueno wróciły do Chin przed terminem, 28 stycznia 2026 roku.

Napięcie przeniosło się też na morze i niebo. 6 grudnia japoński minister obrony Shinjirō Koizumi oskarżył Chiny, że myśliwce z lotniskowca „Liaoning” namierzyły radarem kierowania ogniem japońskie F-15. Pekin mówił o rutynowych ćwiczeniach i oszczerstwach, a USA skrytykowały zachowanie chińskich pilotów.


Trump między Xi a Takaichi

Kluczową rolę w tej historii gra Waszyngton. 24 listopada Xi zadzwonił do Trumpa i przypomniał, że Chiny i USA „kiedyś walczyły ramię w ramię przeciwko faszyzmowi i militaryzmowi”. Według chińskiego komunikatu Trump „rozumie”, jak ważny dla Chin jest Tajwan.

Dzień później Trump zadzwonił do Takaichi. Jak relacjonowała premier, zapewnił ją, że są „bardzo dobrymi przyjaciółmi” i że może do niego dzwonić o każdej porze.

Ten schemat będzie się powtarzał przez cały rok.

Rok 2026: metale ziem rzadkich i wyborczy triumf

6 stycznia chińskie ministerstwo handlu zakazało eksportu do Japonii towarów podwójnego zastosowania, czyli takich, które mogą mieć użytek cywilny i wojskowy, jeśli trafiają do japońskiego wojska. Dwa dni później „Wall Street Journal” podał, że Chiny zaczęły ograniczać Japonii dostawy metali ziem rzadkich. W lutym i czerwcu Pekin dopisywał kolejne japońskie firmy, m.in. spółki Mitsubishi Heavy Industries i Kawasaki Heavy Industries, do list kontroli eksportu.

Tymczasem w Japonii Takaichi zaryzykowała przedterminowe wybory i wygrała. 8 lutego jej Partia Liberalno-Demokratyczna zdobyła 316 mandatów i większość dwóch trzecich w izbie niższej. Trump pogratulował jej „miażdżącego zwycięstwa”.

W maju Trump poleciał z wizytą państwową do Pekinu. Jeszcze na pokładzie Air Force One, kilka godzin po zakończeniu wizyty, zadzwonił do Takaichi. Premier mówiła potem o „żelaznym” sojuszu i o tym, że Trump szczegółowo zrelacjonował jej wizytę pod warunkiem zachowania poufności.

Małe kroki, ale bez przełomu

Latem pojawiły się pierwsze sygnały ocieplenia, choć tylko na poziomie parlamentarzystów. Pod koniec sierpnia do Pekinu pojechała międzypartyjna delegacja japońskich posłów, pierwsza od początku kryzysu. Wiceszef działu międzynarodowego KPCh Lu Kang dał im jednak jasno do zrozumienia, że dopóki Takaichi nie zmieni stanowiska w sprawie Tajwanu, Chiny nie zmienią polityki wobec Japonii.

Wrzesień: Nowy Jork, Waszyngton i wojenne wspomnienia

22 września Takaichi spotkała się z Trumpem w Nowym Jorku przy okazji Zgromadzenia Ogólnego ONZ. Jak podawała agencja Jiji, chciała rozmawiać o Chinach i pokazać siłę sojuszu tuż przed szczytem USA–Chiny.

Od 23 do 25 września Xi przebywał z wizytą państwową w Waszyngtonie. Podczas uroczystej kolacji w Białym Domu powiedział, że ponad 80 lat temu Chińczycy i Amerykanie stali „ramię w ramię” w walce z „japońskimi militarystycznymi agresorami”. Analitycy amerykańskiego think tanku CSIS ocenili to jako próbę wbicia klina między USA a Japonię. Tajwan był omawiany, ale nie pojawił się w oficjalnych komunikatach żadnej ze stron.

26 września, dzień po wyjeździe Xi, Trump po raz kolejny zadzwonił do Takaichi i zrelacjonował jej przebieg szczytu.

Co dalej?

Kolejnym ważnym punktem będzie szczyt APEC w chińskim Shenzhen 18–19 listopada. Japoński rząd stara się doprowadzić tam do spotkania Takaichi z Xi, a ambasador Japonii w Pekinie Kenji Kanasugi zapowiada, że zrobi „wszystko, co w jego mocy”. Pekin na razie milczy i podtrzymuje, że nie będzie rozmów, dopóki premier nie wycofa swoich słów z 7 listopada.

W Shenzhen ma być też Trump. Jak zwrócił uwagę CSIS, Waszyngton wciąż nie jest zadowolony z tego, jak Chiny dostarczają metale ziem rzadkich zarówno USA, jak i Japonii.

Źródła

Wiadomości z Japonii co piątek

Najważniejsze teksty tygodnia z wybranych krajów – prosto na Twój e-mail.

Raz w tygodniu, w piątek. Wypiszesz się jednym kliknięciem. Polityka prywatności

Komentarze

Nikt jeszcze nie skomentował. Bądź pierwszy.

Przeczytaj też